sobota, 5 września 2015

Rozdział 21 " Kocham cię "

Możecie mieć mnie za tchórza, ale jak zorientowałam się, że ta sukienka jest od niego to szybko zakończyłam rozmowę i uciekłam. Może zrobiłam źle, ale jak miałam się wytłumaczyć z tej cholernej sukienki?! Wchodzę do windy i gdy drzwi się zamykają szybko wchodzi jakiś mężczyzna. Po całym dniu pracy potrzebuję chwili, żeby rozpoznać, że to Tom, mój "przyjaciel". Znaczy dla mnie jest tylko przyjacielem, ale boję się, że on czuję do mnie coś więcej. Uśmiecha się do mnie i opiera się o przeciwległą ścianę.
- Co tam?- pyta.
- Jak zawsze po ośmiogodzinnej pracy w sklepie, gdzie przychodzą tylko kobiety z duża ilością kasy i myślą, że są lepsze od innych.- narzekam, tylko z nim mogę pogadać na ten temat, nigdy mnie nie skarcił, że w takim razie nie powinnam tam pracować- jak robi to Ludmiła- tylko pociesza, że jak skończę studia to będę mogła sobie pozwolić na jej zmianę, bądź proponuje pomoc w szukaniu innej. Pod tym względem jest naprawdę kochany.
- Wiesz, że jak coś o zawsze mogę ci pomóc w szukaniu nowej.
- Wiem, ale ta jest naprawdę dobrze płatna i muszę znosić tylko nadęte babki i Bry.- to nie jest tak wiele, a gdzie indziej musiałabym naprawdę za taką ilość kasy harować dwa razy więcej.
- Czyli zostajemy przy wersji " Jeszcze tylko kilka lat"- zaśmiał się uroczo.
- Właśnie tak.- kiwam energicznie głową, przy nim nie muszę udawać. No dobra nie powiedziałam mu o Leonie, ani o gwałcie, ale wiem, że mogę na  nim polegać.
- Oj Viola ja cię naprawdę podziwiam.- stwierdza po chwili- Ja bym już dawno zrezygnował.- zaśmiałam się cicho.
- Ale przynajmniej mnie wspierasz, a nawet Lu mnie opieprza o to.- lekko się skrzywiłam.
- Nie przejmuj się, minie jej. Poza tym ona też nie chce, żebyś cierpiała i wydaje jej się, że jak cię zniechęci to wszystko będzie dobrze.
- Dziękuję.- przytuliłam się do niego, zawsze potrafi mnie pocieszyć.
- Właśnie pamiętasz jak tydzień temu odwołałaś spotkanie, bo byłaś zmęczona?- przytaknęłam głową, zawsze w niedzielę oglądamy razem film to jest wieczór dla nas i naszej przyjaźni. Ale tydzień temu Bry zjechała mnie o to, że nie sprzedałam jakiejś babie droższej sukienki tylko taką, w której wyglądała dobrze.- Dziś tak nie ma. Wybrałem nawet film, który powinien ci pasować.
- No dobrze, ale tylko dla tego, że wybrałeś film.- zaśmiałam się. Gdy winda otworzyła się wyszliśmy i weszliśmy do mojego mieszkania, tam się przebrałam i zostawiłam rzeczy. Zamknęłam drzwi na klucz i ruszyliśmy do mieszkania Tom'a, które było pięć pięter wyżej.

Siedzimy na kanapie i śmiejemy się co chwilę, rzeczywiście wybrał idealny film, aby mnie dzisiaj rozbawić.
- Zawsze mnie dziwi to, że ciągle jesteś uśmiechnięta.- mówi nagle.
- No cóż, wada wrodzona.- śmieję się, patrzy na mnie i lekko się przybliża.
- Kocham cię Violetto Castillo.- mówi wprost w moje usta. Co ja mu powiem?! Viola los daje ci szanse, możesz znowu spróbować być w związku, Leon już nie ma prawa wstępu do twojego serca, stracił swoją szansę, a Tom? Przecież jest naprawdę kochany, nigdy mnie nie zranił, zawsze wspierał, wie o mnie prawie wszystko.
- Ja ciebie też.- przychodzi mi to trudno, ale muszę zrobić jakiś postęp, więc to najlepsza okazja.
- Ty mnie co?- pyta szczęśliwy.
- Ja ciebie też kocham Tomie.- bez namysłu wbija się w moje usta nie opieram się oddaję pocałunek, ale jednak Leon całował o wiele lepiej nie Violetta, Leon to już przeszłość teraz jest Tom. Resztę filmu obejrzeliśmy wtuleni, a po seansie mimo oporu Toma wróciłam do siebie.
- W ja się wpakowałam?!
~~~~~~~~~~~~~~
Wybaczcie, że taki krótki i do kitu, ale jak mówiłam nie mam za dużej weny na to opowiadanie.
Jak widzicie publikuję dziś kolejny rozdział, ale nie przyzwyczajacie się xD
Po prostu trochę mnie nie było i nie ukrywam, że trochę was ubyło.
Ale i tak się cieszę, że nie wszyscy mnie opuściliście.
Do następnego :*

2 komentarze:

  1. Aaaaa będę płakać. Jakie kocham cie Tomie?!
    Matko Boska! ! Tylko nie to!
    I po cholere mu to powiedziała!
    Teraz będziesz żałować kobieto! Ehhh.
    Czekam na next :-) Pozdrawiam Królik! Buziaczki :* ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Tom?! TOM?! Powtarzam Tom?!
    Żarty jakieś to miał być Leon!
    Zła jestem!
    Pozdrawiam
    Zela

    OdpowiedzUsuń

Gdy czytam jakikolwiek komentarz od was cieszę się jak małe dziecko. Przez co motywuje się do pisania opowiadani i staram się aby były co raz lepsze. DLA WAS! :*