piątek, 2 stycznia 2015

Prolog "Nieawiść i miłość ma cienką granicę"



Jestem 16 letnią Violettą Castillo. Za dwa dni  kończą się wakacje i będę szła do 3 klasy gimnazjum. Nie ukrywam, że jestem kujonem, przez ostatnie dwa lata nosiłam stały aparat i okulary, przez to, że jestem biedna nie były to ładne okulary, a aparat jak wiecie nie wygląda za fajnie. Mam dwie przyjaciółki Fran i Cami, mogę im wszystko powiedzieć, nie Fran nie jest biedna, a z Cami mieszkamy w tym samym pokoju w sierocińcu, w sumie to tylko my w całej szkole jesteśmy na stypendium. Nie mam rodziców, oddali mnie do domu dziecka i już nikt mnie nie chciał, więc nadal tam mieszkam. Idę właśnie z Fran i Cami na zakupy, Fran powiedziała, że kupi nam trochę ciuchów jako prezent na nasze urodziny, które są właśnie dzisiaj. No i pójdziemy do fryzjera. Ona jest bogata i ma dobre serce, pomaga nam jak tylko może, bo wie, że my nie mamy pieniędzy i ich w ogóle nie dostajemy. Mam proste włosy i wczoraj zdjęto mi aparat, a okularów nie noszę od trzech dni, bo wzrok mi się już poprawił. Więc nie wyglądam już tak źle, wszyscy mówią, że moją zaletą są moje brązowe oczy. W pierwszej gimnazjum podobał mi się Leon Verdas, ale on mnie ma w dupie, a w drugiej jak się dowiedział, że coś do niego czuję zaczął mnie gnębić, NIENAWIDZĘ go za to i w ten sposób moje uczucia do niego zagasły. Pierwszego dnia szkoły jest dyskoteka chce, żebyśmy wszystkie trzy wyglądały przepięknie. Po kilku godzinach chodzenia po sklepach mamy sukienki i parę innych ubrań. Ja mam morską sukienkę do połowy ud bez ramiączek, oczywiście rozkloszowaną. Cami czerwoną (idealnie pasującą do jej rudych włosów)asymetryczną i też bez ramiączek. A Fran fioletową, oczywiście bez ramiączek, też do połowy ud tylko prostą, a gdy się obraca jest jak suknia baleriny. U fryzjera spędziłyśmy dwie godziny wszystkie wyszłyśmy z lekką trwałą i Fran umówiła nas na pojutrze przed balem. Po całym dniu Fran poszła do siebie a my do siebie sierocińca, obie jesteśmy tam od 4 lat i od początku jesteśmy przyjaciółkami. Zawsze się wspieramy i nigdy nie opuszczamy, bardzo mi pomogła gdy Verdas mnie ośmieszał. 
Wybaczcie mi długą nie obecność, nie miałam dostępu do internetu. No nic życzę wam spóźnionego nowego roku!!! Mam nadzieję, że prolog podoba się wam. Tak zaczynam nowe opowiadanie, bo stwierdziłam, że za szybko się u mnie schodzą, więc opowiadanie zaczynam od nienawiści. To nie jest jedyna zmiana zaraz dodaje jeszcze inne elementy na które serdecznie zapraszam. A i jeszcze jedno niedługo będzie już 1000 wyświetleń mam nadzieję, że ktoś napisze w komentarzu czy wolicie z tek okazji One Short czy kolejny rozdział. 
Pozdrawiam was.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gdy czytam jakikolwiek komentarz od was cieszę się jak małe dziecko. Przez co motywuje się do pisania opowiadani i staram się aby były co raz lepsze. DLA WAS! :*