Ona- 18 latka szara myszka. Ma niezwykły talent muzyczny, ale wiedzą o nim tylko jej przyjaciółki Lu i Fran, bo jej rodzice nie żyją. Wraz z Lu uwielbiają zespół All For You i marzą o poznaniu ich.
Violetta:
Właśnie idę z Lu do kawiarni, bo Fran ma dla nas jakąś niespodziankę, aż się boję.
- Jak sądzisz co Fran ma na myśli mówiąc "mała niespodzianka".- zaczęłam.
- Nie wiem, sama się boję.- zaśmiała się i otworzyła drzwi kawiarni.
- No wreszcie jesteście.- krzyknęła uradowana Włoszka.
- Fran spokojnie.- powiedziałyśmy na raz.
- Siadajcie, bo ta wiadomość zwali was z nóg.- powiedziała, a ja się lekko przeraziłam, usiadłyśmy z Lu naprzeciwko Fran.
- No więc.- pospieszyła ją blondynka.
- Mam trzy bilety na koncert All For You!- wszystkie pisnęłyśmy z radości, tak bardzo chciałyśmy tam pójść.- Ale to nie wszystko.- powiedziała jeszcze szczęśliwsza, a ja z Lu wstrzymałyśmy oddech na chwilę.- Nie będziemy patrzyły na nich jak inni, cały czas będziemy za kulisami i będziemy mogły z nimi gadać między piosenkami.- pisnęła, a my zrobiłyśmy to samo.
- Fran jak ty to zrobiłaś?- zapytałam nie dowierzając.
- Ale to też dzięki wam.- powiedziała już spokojnie jakby bała się mojej reakcji.- Bo wiecie jak ostatnio śpiewałyśmy to nagrałam nas i wysłałam na konkurs, który wygrałyśmy. Nie złość się Vils.
- Spoko i tak nie wiedzą, która to ja.- powiedziałam spokojnie, a Fran się skrzywiła.
- No właśnie mamy z nimi zaśpiewać jedną wszystkie i każda duet z jednym z członków zespołu.- powiedziała cicho.
- To wspaniale!- krzyknęła Lu.
- Jezu poznamy All For You!- krzyknęłam szczęśliwa.
- Nie złościsz się.- spytała mnie Fran.
- Nie. Dziękuję ci za wszystko.- powiedziałam radosna, wszystkie się przytuliłyśmy. Nie mogę uwierzyć poznamy All For You i jeszcze z nimi zaśpiewamy! Po kilku godzinnych ploteczkach wracamy z Lu do domu, tak mieszkam z nią.
- Lu nie wierzę, że już pojutrze poznamy All For You!- tak nadal to przeżywam.- Tylko muszę jakoś poćwiczyć śpiewanie przed ludźmi.- jak to powiedziałam Lu zatrzymała się.
- Spoko, obie poćwiczymy.- uśmiechnęła się chytrze.
- Już się boję.- powiedziałam widząc jej minę.
- Zaczynaj, śpiewamy... hmm...- zaczęła myśleć.- O już wiem! "Want U Back".- powiedziała radośnie.
- Ale Lu.- chciałam się wymigać, bo było dość sporo osób.
- Żadne Lu, zaczynaj!- jak zawsze kochana przyjaciółka. Nie mając wyjścia zaczęłam śpiewać, ludzie patrzyli się na nas na początku dziwnie, ale potem zaczęli się schodzić na około nas. Czułam się świetnie, muszę przyznać, że żałuję tego, że dopiero teraz wiem jak to jest wspaniale pokazywać ludziom jaki ma się talent.
Właśnie jedziemy na koncert, musimy być kilka godzin wcześniej, żeby poćwiczyć i poznać chłopaków. Boże jak się cieszę, wszystkie trzy ledwo siedzimy i nie możemy się doczekać jak dojedziemy na miejsce. Wreszcie jesteśmy!!! Właśnie jakiś miły pan o imieniu Pablo prowadzi nas za scenę.
- Hej chłopaki, jak tam jest trema?- zapytał jak weszliśmy.
- Nie szczególnie, że są z nami wszyscy z naszej klasy.- powiedział Leon, tak wiem jak się wszyscy nazywają, oprócz ich klasy. Szkoda trochę, że są jeszcze inny ludzie, ale poznamy ich część życia.
- Pamiętacie konkurs?- zapytał Pablo.
- Tak, właśnie kto wygrał?- spytał Fede, a Lu złapała się mnie, żeby nie upaść.
- Trzy dziewczyny.- powiedział i spojrzał na nas.- No możecie wejść.- otworzył nam drzwi. Weszłyśmy po kolei, oczywiście pierwsza wepchnęła się Fran, potem Lu, a ja na końcu.- To jest Francesca, Ludmiła i Violetta.- powiedział, a my czułyśmy wzrok innych na nas.- Razem śpiewacie " En gira ". Słuchałem dokładnie waszych głosów i wydaje mi się, że Francesca zaśpiewa z Diego " Yo soy asi ".- Fran nie wytrzymała i pisnęła ze szczęścia i rzuciła mi się w ramiona.- Ludmiła z Fede " Rescta mi carazón "- Lu zrobiła to samo, a ja zaśmiałam się cicho, bo musiało to śmiesznie wyglądać- A Violetta z Leonem " Podemos "- chciałam skakać ze szczęścia, bo według mnie właśnie Leon jest najprzystojniejszy, ale musiałam się jedyna jakoś zachować.- Teraz macie chwilę na poznanie się i za około pół godziny widzimy sie na scenie na próbie.- powiedział do nas i wyszedł. A dziewczyny spojrzały na mnie błagalnie, żebym powiedziała coś, bo one nie są w stanie. Cicho się zaśmiałam.
- To tak ja jestem Vilu, a to Fran- pokazałam na nią.- a to Lu.- obie się uśmiechnęły, a ja zaczęłam się śmiać. Za co dostałam knykcia w żebra.- Ej!- krzyknęłam cicho, ale wszyscy zaczęli się śmiać razem ze mną.
- Ja jestem Leon, to Fede, Diego, Maxi, Andreas.- pokazywał po kolei, ale my to już wiedziałyśmy- Broadway, Cami, Naty i Lara- pokazał na grupkę, pewnie ich reszta klasy.
- To co robimy?- zapytał Fede.
- Może pokarzecie jak śpiewacie?- zadał pytanie Diego.
- Spoko.- odpowiedziała Fran.- która pierwsza ?
- Viola.- powiedział Leon, o Boże. Dziewczyny odsunęły się ode mnie.
- Co?- zapytałam dziewczyn, to musiało wyglądać komicznie.
- Tą najnowszą " Supercreativa "- powiedziała Fran. Zaczęłam śpiewać, a wszystkim opadły szczęki.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No hej!
Wybaczcie mi, że dopiero teraz, ale nie mogłam wcześniej.
Mam nadzieję, że podoba wam się OS z okazji 5 tys. wyświetleń!!!
Dziękuję wam za to, bo bez was by się nie udało.
Mam nadzieję, że podobają się wam moje opowiadania.
Kolejny rozdział postaram się dodać dość szybko, ale mam tylko połowę, tak opublikuję go choć nie ma tych 5 kommów. Ale dlatego, że jest, aż 5 tyś. wyświetleń.
Ale zastanawiam się się czemu nie ma nawet ty 5 komentarzy.
No nic na dziś to tyle.
Buziaczki i do następnego Julia :*
EXTRA! Czekam na następną część :-)
OdpowiedzUsuńMartinka